Złote Wilki wyszarpały zwycięstwo w Piastowie!

Szóśty turniej naszego cyklu dobiegł końca i wyłoniony został kolejny uczestnik Wielkiego Finału. Zmagania w Piastowie były wyjątkowe nie tylko przez wzgląd na naturalną trawę, ale i przez niezwykłe emocje i zwroty akcji.

 

Blok Ekipa i Szturmowcy - te dwie ekipy to całkowici debitanci na naszych rozgrywkach. Sam początek rozgrywek był jednak w wykonaniu obu ekip zupełnie różny. Blok Ekipa pewnie uporała się z Reaktorem 4:2, zaś Szturmowcy ulegli Złotym Wilkom 2:4. Piąty, czyli ostatni uczestnik dzisiejszych zmagań, IMOLA Warszawa podobnie jak Szturmowcy musiała w pierwszym meczu przełknąć gorycz porażki ulegając Złotym Wilkom aż 5:0. Tym samym już po pierwszej kolejce zmagań wyłoniła się dwójka, która dyktowała tempo w Mistrzostwach Piastowa. 

 

Potwierdzało się to w kolejnych kolejkach, ale nie oznacza to że rywalizacja pozostałych drużyn nie dostarczała nam emocji, bowiem pierwsza czwórka dzisiejszych zmagańawansowała do fazy pucharowej. Drużyny wiedziały więc o co grają i nie odstawiali nóg w walce o piłkę w żadnym meczu, W meczu na szczycie o pozycję lidera przed fazą pucharową Blok Ekipa pewnie pokonała Złote Wilki 3:0. Niżej zaś toczyła się walka o najlepszą czwórkę. Najszybciej awans do półfinału wywalczył Reaktor, zaś w osoatnim meczu turnieju IMOLA podejmowała Szturmowców - stawką spotkania był bezpośredni awans. Szturmowcy mimo zerowego dorobku punktowego przed tym spotkaniem wierzyli, że mogą jeszcze odwrócić swoje losy w turnieju. Niestety dla nich IMOLA poprzeczkę postawiłą bardzo wysoko i odprawiła rywali z kwitkiem do domu.

 

Rozpoczęła się więc faza pucharowa. Jako pierwsi na boisku wyszli piłkarze Blok Ekipy i Reaktoa. I choć podczas fazy grupowej Ci pierwsi pokonali rywali 4:0 to nie było widać ich przewagi w kolejnej konfrontacji. Co więcej, jako pierwsi bramkę zdobyli właśnie piłkarze Reaktora. Blok Ekipa wytrzymała jednak tę próbę charakteru i ostateczznie zwyciężyła 2:1 choć losy spotkania były nierostrzygnięte do ostatnich sekund. W drugim półfinale byliśmy świadkami analogicznej sytuacji. W fazie grupowej Złote Wilki pokonały IMOLĘ aż 5:0, zaś w meczu o finał jako pierwsi szybko zdobyli bramkę właśnie gracze ze stolicy. Wynik 1:0 utrzymywał się przez dłuższy czas gry, jednak w końcówce tego meczu geniuszem błysnął duet Siewierski - Świercz. Ten pierwszy wyrównał po indywidualnej akcji, zaś ten drugi na kilkanaście sekund przed końćem spotkania kapitalnym strzałem z dystansu wprowadził drużynę do finału. 

 

Do niecodziennej sytuacji doszło w meczu o 3 miejsce. Reaktor pokonał bowiem wyraźnie podłamaną ekipę z Warszawy 6:1. Bohaterem spotkania został Piotr Jaroń któy zdobył w tym spotkaniu... 6 bramek. Nie będzie zatem dla nikogo zaskoczeniem, że to własnie on sięgnął po koronę króla strzelców turnieju.

 

Finał, jak przystało na ostatni mecz turnieju, nie zawiódł. Mając w pamięci porażkę Wilków 0:3 w fazie grupowej można było stwierdzić, że to Blok Ekipa jest faworytem finału. Tymczasem dwie szybkie bramki strzeliły Wilki, najpierw Siewierski z dystansu, po chwili Krzysztof Sułkowski wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali. Mimo dwubramkowego prowadzenia Złote Wilki nie zaprzestały atakować i wypracowały kolejne okazje, których nie udało się zamienić na bramki. Sytuacja całkowicie zmieniła się po przerwie, bowiem całą drugą część spotkania Wilki broniły wyniku. Szturmowe ataki Blok Ekipy nie przynosiły efektu, na drodze piłkarzy stawał dobrze dysponowany tego dnia Rowicki na bramce Wilków lub też pomagało szczęście - piłka kilkukrotnie obijała bowiem słupki i poprzeczkę. Mimo guraganowych ataktów wynik już się nie zmienił i to Złote Wilki będą reprezentować Piastów na Wielkim Finale!